Lekomania

W lipcowy wieczór w przysiolskim parku spotykamy się Bezrobotny Hidekuti, Genia Spokojna i Wania Myśliciel oraz nasi mniejsi przyjaciele czyli psy rasy nieznanej Ciri (patrząca na nas z Wysokości) Alba(ostatnio kuleje, potracony przez miłośnika prawdziwych ludzi) i Kasia. Deszcz pada kolejny dzień. Kaczki w większości pochwały się pod krzakami. Z okazji imienin gościmy Nabożną z mężem Mirkiem i przybyło też państwo Okoniowie (lekarze). Nasze lipcowe spotkanie biesiadne nad stawem rozpoczęła Nabożna otwierając torbę pełną różnych medykamentów.                                                 Nabożna: Mirek kupił nowe sferyczne okulary 3,5 dioptrii za 600 złotych, ma chyba początek zaćmy. Przypadkowo biesiadujące nad stawem doktorostwo Opokowie ( kardiolog i optyk) zakrzyknęło: Jakie leki bierze?    Nabożna: Po zawale.                                                   Kardiolog: Przecież nie miał zawału. Pokaż te leki.                                                        Optyk: Natychmiast wyrzuć ich do śmieci, mogą spowodować zaburzenie a nawet utratę wzroku. Nabożna skrzętnie chowa leki do obszernego pudełka. Mirek bezradnie spojrzał na siedzące  ptaki i nieliczne kaczki pływające po stawie.

Zniecierpliwieni pozostali biesiadnicy sięgnęli po butelki i puszki z piwem jednocześnie zmieniając temat rozmowy.                                           Hidekuti: Kresy czy pogranicze, nie mogę znaleźć w popularnych słownikach pełnego wyjaśnienia tych określeń.                                      Genia: Temat dzisiaj możemy tylko poruszyć na pewno będzie wymagał kolejnych spotkań.  Wania jak zawsze wyobrażając sobie ze jest na wiecu wyborczym rozpoczął długą przemowę nie zważając ze biesiadnicy rozpoczęli dyskretnie ulatniać się ze spotkania.

Przyjmowanie leków bez potrzeby terapeutycznej. Rożni się od zależności lekowej, ponieważ skłonność do zażywania medykamentów nie wynika z ich oddziaływania chemicznego na organizm, lecz z przyczyn psychologicznych. Lekoman jest przekonany, że musi zażywać dane środki z powodów zdrowotnych, a nawet w celu uratowania własnego życia, choć w rzeczywistości nie cierpi na dolegliwość, którą usiłuje „wyleczyć”. Osoba dotknięta lekomanią zbyt często odwiedza lekarzy ogólnych i nakłania ich (świadomie bądź nieświadomie) do przypisywania jej farmaceutyków. Jest to częsta postawa zwłaszcza u osób starszych, które nie potrafią znaleźć skutecznego rozwiązania  na ich problemy, ale stanowi także typowy objaw niepokoju u osób młodych./Wielka Encyklopedia Medyczna 2011 UTET Scienze Mediche Enrico Cravetto t.10 str. 244/.

Reklamy

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s