Powroty i zmiany

 W sierpniowa środę około godzinie  9 00  na przystanku MPK przy przysiolskim parku spotykali się Bezrobotny Hidekuti i Genia Spokojna. Miasto właśnie teraz obok w parku wybudowało plac zabaw dla dzieci. Spotkania Biesiadników będą miały nowy koloryt. Przybyła Genia z dwoma wyładowanymi siatkami-kwiaty ogrodowe, warzywa z własnego zadbania i sweterek z bluzeczką. Jak sprawują się komary- zagadnął Bezrobotny. Przy porannym zbieraniu ślimaków pocięły mnie podwójnie– odpowiedziała Genia- przed i po. Autobus z dziewiątej uciekł mi sprzed nosa, jadę na dworzec PKP, w mieście więcej świerzych ciał może moje stare ciało komary ominą. Spotkamy się z Wanią Myślicielem i innymi w Gronie Biesiadników po powrocie z miejskiej wyprawy.

Zmiana

Bezrobotny wsiadł do podjeżdżającego czerwonego autobusu i zajął miejsce siedzące w pierwszy rzędzie niedaleko kierowcy. Po minięciu kilku przystanków przygotowując się do wysiadania z autobusu natknął się na „Emeryta Przewodniczącego”- chciał kupić bilet u kierowcy za 5 groszy. Mam bilety po 1,3 zł, proszę weź-zaproponował Bezrobotny. Potrzebuje po 5 gr., gdyż mam zapas biletów 1,15 zł.- odpowiedział i zapytał -Wydaliście książkę? Jest do nabycia w księgarni obok– poinformował Hidekuti.  W innym autobusie w drodze powrotnej podsłuchał frapującą rozmowę. Wchodząc do autobusu zajął miejsce obok pani Haliny, była wysoką blondynką elegancko ubraną, naprzeciw zajmowała miejsce pani Wanda kobieta średniego wzrostu z siwymi włosami jak z rozmowy wynikało były koleżankami z jednego podwórka.                                                                                                                                              Nie widziałyśmy się chyba z dwadzieścia lat, świetnie wyglądasz Halina ile ty masz lat-dopytywała pani Wanda-zawsze myślałam ze jesteś ode mnie starsza. Osiemdziesiąt jeden– odpowiedziała pani Halina. Niemożliwe, co ty robisz ze sobą, do jakiej kosmetyczki chodzisz ze wyglądasz najwyżej na pięćdziesiąt, ja mam siedemdziesiąt sześć i znajomi mówią ze wyglądam na znacznie mniej- zdziwiła się pani Wanda. Do żadnej kosmetyczki nie chodzę z kosmetyków używam tylko szare mydło, robię zakupy i wszystko inne, gotuje całej rodzinie , sprzątam, ręcznie robie przepiórki, dużo czytam a jeszcze uprawiam warzywa i kwiaty na działce. Córki mówią ze pragną mieć po mnie geny piękności- odpowiedziała pani Halina- dziesięć lat temu będąc na badaniach lekarz zapytał o mój wiek. Gdy mu odpowiedziałam , ze mam siedemdziesiąt lat, to mnie zrugał ze sobie żarty stroje. Geny masz chyba po mamie, ile żyła twoja mama?- dopytywała się pani Wanda. Mama zmarła mając 57 lat- odpowiedziała pani Halina- geny mogą być po innych przodkach. Obok pani Wandy znajdował się zamknięta od góry na zamek duża torba na kółkach, której widok wyraźnie dziwił panią Halinę. Mam tutaj trzy zgrzewki „wody dla ciężko pracujących” zakupione w „realu” po obniżonej cenie-objaśniała pani Wanda-w domu gotuję wodę z kranu i po ostygnięciu mieszam ją pół na pół przed spożyciem. Wysiadam koło „delikatesów” bo tam mają dobre produkty-zapowiedziała pani Halina. Ale kolejki przy kasie bardzo długie-zauważyła pani Wanda.                                                                                                                                              Wiele ludzi robi u nich zakupy, dlatego towar szybko schodzi z półek i nie ma czasu na jego starzenie-dodała pani Halina.

  Na tym przystanku panie się pożegnały, podsłuchiwanie się skończyło, pani Wanda nie kontynuując rozmowy wysiadł na kolejnym przystanku a Bezrobotny po kilku kolejnych przystankach opuścił autobus.                                                                                                        Zmiana komunikacji samochodem osobowym na powrót do komunikacji miejskiej może powodować tańsze koszty przejazdu oraz brak konieczności poszukiwania miejsca do parkowania samochodu, ochronę czystości powietrza (autobusy na gaz ziemny) a dodatkowo może być towarzysko pouczająca-zauważył Bezrobotny wysiadając na przystanku MPK przy przysiolskim parku i witając się z Gronem Biesiadników gromadzących się obok placu zabaw.

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy, Spotkania i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s