Listopadowy grill

Bez przesady

Warstwa opadłych z wysokich drzew liści przy chodzeniu daje odczucie stąpania po przyjemnej, szeleszczącej pierzynce , dzień jest krótszy, psy swobodnie biegają nie płosząc zgromadzonych na brzegach stawu kaczek. Na placu w pewnym oddaleniu od stawu Hrabiny spotkanie właścicieli czworonogów Geni Spokojnej, Wani Myśliciela, Hidka i innych przybyłych gości odbywa się w samo południe pierwszej listopadowej soboty. Byli Biesiadnikami przybyłymi z rożnymi produktami: płynami z opóźnionym działaniem, artykułami spożywczo-wyskokowymi, przenośnym grillem i innymi gadżetami mającymi pełnić rolę prezentów. Aby pobliski plac zabaw nie był deprymującym widokiem Hidek przybył z wnuczkiem sąsiada, który jednak nie przejawiał specjalnych chęci do bujania.                                                                   

Pogoda jest wybitnie sprzyjająca grillowaniu-zagaił Wania-słonecznie, temperatura powyżej 100 C, przede wszystkim najważniejsze brak komarów o tej porze roku. Spotykamy się z okazji imienin Lolka mając w myślach i pamięci uczczenie wielkiego imiennika-kontynuował Myśliciel-dodatkowo czcimy udany przebieg zabiegu usunięcia zaćmy naszego kolegi. W tym zabytkowym miejscu tradycyjnie piwem bezalkoholowym wznoszę pierwszy tost za zdrowie solenizantów! Po pogodzie temat dolegliwości jest najchętniej podejmowany przez obecnych wśród Biesiadników przedstawicieli zawodów medycznych.                           Nadwaga zawsze pociąga za sobą szkody dla zdrowia, a schudnięcie zmniejsza ryzyko, mimo że nie jest to całkowicie sprawdzone- rozpoczęła Drobinecka lekarka z wieloletnim doświadczeniem zwracając się w stronę ostatnio wyraźnie przybierającej na masie ciała Jagi też lekarki.            Byłam u doktora z moimi przypadłościami-oburzyła się Jaga, jedna z organizatorek grillowania i zwolenniczek obfitego jedzenia- wyniki wszelkich badań i analiz krwi wypadły pomyślnie dla mnie. Zapytałam wobec tego pana doktora czy przy moim BMI (ang. Body Mass Index) wynoszącym około 28 mam się odchudzać? No, bez przesady tak zdiagnozował z uśmiechem .                                                       Jak się nazywa ten doktor- dopytywał Hidek. Wiedzonczyk- żartobliwie odpowiedziała Jaga- nadwaga 15 kg, to według niego żadna nadwaga.

Zabawa trwała do zapalenia pierwszych lamp w parku Hrabiny, Biesiadnicy i ich czworonożni Przyjaciele udali się do domów w podniośle wesołych nastrojach pozostawiając pustą ławkę do której przejęcia czaiła się za drzewami następna grupa biesiadników teraz już z napojami wysokoprocentowymi.

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s