Każdy

 W Święto Trzech Króli 2012 roku w parku Hrabiny w południe przy pochmurnej pogodzie i temperaturze około 2o C przy braku śniegu spotykają się na ławce: Bezrobotny Hidekuti, Genia Spokojna i Wania Myśliciel oraz nasi mniejsi przyjaciele czyli psy rasy nieznanej Alba, Kasia i Pawerek niezwykle ruchliwy bez przerwy biega wśród wysokich drzew, pozostałe psy spokojnie przyglądają się jego wyczynom. Kaczki spokojnie pływają po stawie. Kontynuując przytaczanie zapisów z dziewiętnastowiecznego Kalendarza Naukowego Karola Lange rozpoczął Bezrobotny:

Na 6 lutego: W święto Trzech króli

Każdy się w kożuch tuli.

O przypadku Szczepana P. swojego wujka. przypomniał sobie Hidek. Był wieczór dnia 28 maja 1990 na autorskie spotkanie z Jerzym Michotek1) w „Domu Kolejarza” zorganizowane przez członków Towarzystwa Miłośników Lwowa przybyłem z liczną grupą osób mi znajomych. Autor opowiedział skróconą historie swoich przygód życiowych a następnie można było nabyć jego świeżo wydaną książkę pt. „Tylko we Lwowie”. Ustawiam się w kolejce do autora celem uzyskania wpisu w zakupionej książce. Podchodzę i jestem zapytany dwukrotnie przez Autora o moje nazwisko. Po moim przedstawieni i dokonaniu przez Autora wpisu na pierwszej stronie książki opowiada Pan Jerzy Michotek :

  Pod koniec wojny jako więzień SIEWŻELDORŁAG-SIEWIERRNYJ ŻELIEZNODOROŻNYJ ŁGIER (Północny Obóz Kolejowy w republice Komi) pracowałem w kopalni Ajacz-Jaga w Workucie. Na Trzech Króli 1944 roku wojna dobiegała końca, traktowanie i wyżywienie nieznacznie się poprawiło. Jednak wśród strażników było kilku zapalczywych, którym przyjemność sprawiało dokuczanie więźniom. Iwan był najgorszy potrafił złamać rękę lub nogę nie wyrabiającemu normy. Byłem razem w kopalni Ajacz-Jaga z lwowiakiem z Pohulanki o podobnym nazwisku. Utkwiło ono w mojej i innych pamięci. Człowiek ten ogłuszył i wrzucił na głębię Iwana strażnika znienawidzonego za okrutne traktowanie więźniów. Potem uciekł z zesłania i słuch o nim zaginął. Sowieci się nie chwalili, ze został złapany co zawsze było regułą. Wtedy ciało martwego uciekiniera albo żywego rozebranego do naga przy temperaturach znacznie poniżej zera było dla przestrogi wystawiane na placu „zbiórek i odpoczynku”, … czasem nawet kilka dni.

Wujek po wojnie mieszkał we Wrocławiu a w latach osiemdziesiątych przeniósł się do rodziny w okolicach Świdnicy. Nigdy nie wspominał swoich przeżyć wojennych i sprawy zmiany nazwiska.

1)-Jerzy Michotek od 1923 roku do 1939 roku mieszkał we Lwowie (pochodził z rodziny o korzeniach ormiańskich, od pokoleń osiadłej we Lwowie). Jego ojciec Feliks był właścicielem cukierni mieszczącej się w starej kamienicy nr 24 w Rynku.

Rynek

Uczęszczał do elitarnego VIII Gimnazjum i Liceum im. Kazimierza Wielkiego we Lwowie. Przed maturą przeniósł sie jednak do X gimnazjum i w nim zdał maturę. Okres II wojny światowej spędził w sowieckichłagrach.

Tylko we Lwowie: Gdy w 1946 roku przyjechałem do Wrocławia, rozpytywałem na lewo i prawo o rodzinę , z którą nie miałem kontaktu od sześciu lat.Od momentu wyciągnięcia mnie z łóżka szpitalnego , jeszcze w czasie wojny polsko-niemieckiej. Wycisk musiał być niezgorszy,…Potem nietypowy dla lwowiaków łańcuszek więzień, bo traktem północnym :Równe, Baranowicze, Lida, Orsza, Moskwa, Gorki, Kirow…Najmocniej wbił mi się w pamięć chlor, wygryzający oczy w klozetach , w których nie było gdzie nogi postawić, i nocne, rytmiczne ryki więźniów, przenoszące się z celi na cele:” Woz-du-cha!” Woz-du-cha!” (powietrza). W celi przeznaczonej dla 9 osób siedziało 87 osób.Urgany (więźniowie kryminalni),siedzący przy oknach , załatwiali każdego przepychającego się do powietrza po swojemu. Trudności nie było ; mieli do czynienia z udającymi ”raboczych”, zapuszczającymi brud za paznokciami i trącymi dłonmi o beton ( pierwszy sprawdzian :”pokaz ruki”) profesorami, wyższymi oficerami, sędziami, starostami, prezydentami, i naczelnikami miast , posłami, senatorami, wyższymi urzędnikami magistratów, prokuratur, policji, leśnikami, duchownymi, nauczycielamiPo wojnie, jak wielu ludzi z kresów i Małopolski Wschodniej, osiedlił się we Wrocławiu, który stał się jego drugim domem. W 1950 ukończył wydział humanistyczny Uniwersytetu Wrocławskiego ze specjalnością historyk literatury polskiej. W latach pięćdziesiątych złożył w Warszawie eksternistyczny egzamin aktorski i reżyserski. Podczas studiów prowadził teatr akademicki i cykl audycjiradiowych „Wesoła Wrocławska Karuzela”. W latach 19531961 aktor Teatru „Syrena”. Jeden z najpopularniejszych piosenkarzy lat pięćdziesiątych, autor tekstów i muzyki wielu piosenek. W latach sześćdziesiątych związany z „Pagartem” i „Artosem” jako kierownik artystyczny i reżyser programów estradowych. Od 1973 był reżyserem programów rozrywkowych TVP. W latach 19751981 był zastępcą głównego reżysera TVP. Zmarł w Warszawie, gdzie podobnie jak wielu artystów przeniósł się z powodu zmiany miejsca pracy. Był autorem wydanych w 1990 wspomnień „Tylko we Lwowie„. Działał w Towarzystwie Miłośników Lwowa, był zaangażowany w odbudowę Cmentarza Łyczakowskiego (pl.wikipedia.org./wiki/Jerzy_Michotek).

  

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Każdy

  1. Myślnik pisze:

    Na Łyczaków, gdy wylizisz, ta joj !
    Wszędzi słyszysz, ili wlizi ten świst.
    Łyczakowski hymn, juz muzyczka gra,
    Śpiwa z nami naszej wiary ćma:
    Więc gdybym miał kiedyś urodzić się znów,
    To tylko we Lwowie !
    Bo ni ma gadania i co chcesz to mów,
    Ni ma jak Lwów !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s