Kruchość na zimno

 Prawdopodobnie nasze kaczki widziano przy niezbyt odległym spiętrzeniu wody na zaporze rzeki, tutaj w parku Hrabiny dla nich niema miejsca, bo jest gruba tafla lodowa w obu stawach dodatkowo pokryta cienką warstwą śniegu. Prawdziwa zima trwa już kilka tygodni, nasze spotkania w parku odbywają się prawie codziennie zawsze w czasie około godziny w porze południowej. Po spotkaniu z kolegami z dawniejszej pracy wypadało spotykać się aby omówić dziwną sytuację społeczną łącznie z przypadkami technicznymi a nawet katastroficznymi. Jest to południe i cały dzień lekko przełomowy bo temperatura otoczenia nieznacznie wzrosła. W ten  wtorek. nasze spotkanie odbywa się w dzień „walentynek” w samo południe przy lekko zachmurzonym niebie i temperaturze około -50C z rzadko wychodzącym z za chmur słońcem. Na horyzoncie pokazują się odporne na mróz pojedyncze kruki i kosy. W dalszym ciągu nawet krótki spacer wymaga założenia ochraniaczy na pazurki naszych psów. Przelotnie obok ławki przy brzegu zamarzniętego stawu w parku Hrabiny spotykamy się Genia Spokojna, Wania Myśliciel i Bezrobotny Hidekuti . W tych warunkach rozpoczyna kontynuacją dziewiętnastowiecznych przypowieści gminnych Hidek: Na 14 lutego

Tam był nasz Blok

                 Napisał święty Walek,                  Że niema pod lodem balek

Dawniejsza praca przemówiła przez Myśliciela: Balki balkami mogły być wtedy a teraz o poranku codziennie zgłaszane są przypadki awarii sieci, pożarów budynków, ludzie zamarzają na śmierć albo schodzą zaczadzeni. Urzędnicy mundurowi i inni pilnujący porządku przy tych urządzeniach bezpiecznie sobie żyją. Podejrzanie polityczny  wywód jest przerwany przez nawołującą swojego psa Genię, która jednocześnie poprosiła: Chodźmy jednak na nasze parapety, mróz zelżał ale wiatr jest przenikliwy. Biorąc na smycz swojego Haka przytakną Bezrobotny: Nawet biegnijmy to się rozgrzejemy bez użycia płynu. Pusta chata czeka. Mam coś zorganizowanego w kieszeni kurtki.                                                                                                                                                        Z naszymi młodszymi  przyjaciółmi szybko udajemy się do znanego nam już z wcześniejszych wizyt znajdującego się w parku opuszczonego domu gdzie w chłodnym przedsionku nie rozbierając wierzchniego odzienia rozsiadamy się na obszernych parapetach. Z przepastnej kieszeni swojej kurtki wyciągając litrowy termos i trzy szklanki zagaja Bezrobotny: Na początku lat trzydziestych zeszłego wieku w lutym była okrutna zima temperatury były około -30 0C ale nasze elektrownie takie jak: Okręgowa Elektrownia P. T. E, w Borysławiu (moc zainstalowana 11.200 kW), Elektrownia Zagłębia Krośnieńskiego w Brzezówce (moc zainstalowana 2080 kW), elektrownia miasta Lwowa (moc zainstal. 25.900 kW). korzystały całkowicie lub częściowo z gazu ziemnego oczywiście wydobywanego na terenie Rzeczpospolitej. Awarii sieci kroniki nie odnotowały. Dodaje swoje informacje Myśliciel: Słyszeliście o tym, ze podobno ten mróz poniżej -200 C potrafił złamać ramię dźwigu. Stal krucha na zimno czy nagły powiew silnego wiatru? Mundurowi podają, ze operator usiłował przesunąć ramię w czasie tego manewru doszło do złamania.

Krucho ?

Spokojna: Dla mnie prosto jest z lewej strony. Mnie się wydaje ze ktoś jest pod wpływem. Dzisiaj mamy 70 rocznicę powołania AK1a zawracacie głowy takimi rzeczami. Na to pojednawczo odzywa się Wania: Wypijmy zdrowie naszych dziewcząt i chłopców tych co już wygrali i tych którzy mają jeszcze wszystko przed sobą.

1)-14 lutego 1942 r. z przekształcenia Związku Walki Zbrojnej powstała Armia Krajowa, podlegająca polskiemu rządowi RP na uchodźstwie. W skład tej największej podziemnej armii w okupowanej Europie weszło ok. 200 organizacji. Jej komendantem głównym został gen. Stefan Rowecki „Grot”.

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy, Spotkania i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s