Błyskanie

 W sobotnie południe tego marcowego dnia spacer odbywamy w kierunku zapory podłączanej do instalowanej elektrowni i budowanego stadionu przy największej rzece naszej wioski. Jesteśmy prawie oślepieni od rana wychodzącym słońcem, które chwilami tylko przesłaniane jest chmurami a wzrost temperatury do około 110C.   W powietrzu czuć powiew przedwiośnia. Wśród drzew i krzaków gromady krzykliwych gawronów. Jest projekt aby Sokolnik z pomocą trzech przeszkolonych sokołów zniechęcał gawrony do zakładania gniazd w parku. Na to potrzeba uzyskać zgodę właściwego urzędu gdyż gawrony są objęte częściową ochroną. Słupki okolicznych płotów zajęte są przez koty, pewno przygotowane do marcowania. Spacer odbywamy chodnikiem wzdłuż ulicy czteropasmowej więc razem z naszymi czworonogami tym razem w kagańcach i na smyczy jesteśmy wspólnie obok siebie. Genia Spokojna, Wania Myśliciel i Bezrobotny Hidekuti przechodzą wolnym krokiem natomiast ich mniejsi przyjaciele Wryty, Alba oraz Wegi- rozglądając się na boki naprężają hamujące ich smycze, gotowi do skoku. Nie przerywając marszu  rozpoczyna przytaczanie przypowieści dla marca wszystko pamiętający Hidek:    Na 10 marzec                                                                                         Jaka pogoda w dzień 40 męczenników                                                 

Taka w czterdzieści dni następnych.                                                                                                                             Spokojna: W przyrodzie naszej wioski coraz wyższa temperatura i dłuższe rozbłyski słoneczne wywołują spore  ożywienie- orły przednie zaczynają tokować1 i odbudowywać gniazda, kruki od kilku dni składają jaja, z zimowania powracają skowronki i szpaki. Nad staw Hrabiny powróciły kaczki, dwie zwiadowczynie ale odleciały widząc wodę zamrożoną nocnym przymrozkiem.Człowiecze ożywienie na ulicach, drogach, torach kolejowych i tramwajowych ma zupełnie inny wymiar-przerywa jej Wania- jak błyski zapowiadające burzę codziennie wzrasta ilość wypadków, katastrof, ludzkich tragedii obrazowanych i dodatkowo potęgowanych przez bezmyślny jazgot ścigaczy niusów zaciemniających normalne dokonania i potrzeby życiowe olbrzymiej ilości ludzi i niebacznie zabijające radość płynącą z budzącej się po zimowym znieruchomieniu przyrody. Właściwie dałam Wani dwie niemieckie mapy-przypomina Genia-okazało się ze dla moich dzieci mają one wartość pamiątek po dziadkach. Wobec tego kilkakrotnie prosiłam o zwrot. Bezskutecznie. Może Hidek pomoże. Postaram się- odpowiedział Bezrobotny- rozmawiałem, miej nadzieję na pomyślne zakończenie.

W poniedziałek nastąpił historyczny moment- zmienia temat Spokojna- nasza prawie trzyletnia Aklenka dzisiaj pierwszy raz była w przedszkolu.                                                                                                                                                                Jest stanowcza, wie czego chce- odprowadzają do wyjścia Aklenkę Opiekunka dzieci opowiada- Filipek zachowywał się nieznośnie, na moje prośby o uspokojenie zupełnie nie reagował. Julka odłożyła swoje zabawki i podeszła do podskakującego Filipka. Uspokój się!- krzyknęła i się stanowczym głosem dodała- bo jak cię kopnę w dupę. Pomogło. Byłam w przedszkolu- opowiada Aklenka- Babciu jaki był pyszny obiad. Co było najlepsze?- pyta zaciekawiona Babcia. Zupa pomidorowa-objaśnia mała wnuczka. Naprawdę był kapuśniak zabarwiony na czerwono- ściszonym głosem zebranym wyjaśnia ojciec. Babcia: Julka, jak w przedszkolu jest tak dobrze to może ja jutro pójdę z tobą do przedszkola? Nie, tam już jest opiekunka dzieci- rezolutnie odpowiedział Aklenka.

1-Toki, tokowanie, szczególne zachowanie się większości ptaków w porze godowej, obejmujące wiele skomplikowanych czynności, właściwych danemu gatunkowi. U wielu gatunków w okresie toków samce staczają ze sobą walki w obecności przyglądających się samic i przybierają osobliwe pozy, wydają również charakterystyczne głosy, nadymają worki powietrzne na szyi i uwypuklają mocno pigmentowane, nagie części skóry, szczególnie w okolicy wola i spodniej strony szyi, gwałtownie tupią i przebierają nogami /Wikipedia/.                                                                                Tokowisko, Igrzysko, u  ludzi igrzyska: ” zawody, imprezy publiczne o różnym charakterze (zwykle sportowym)  organizowane z myślą o licznym uczestnictwie zawodników i masowej publiczności”/ Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny- wyd. KURPISZ/.

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s