Brama

20 październik

Woda stawu w parku Hrabiny wyschnięta, w głębszych zapadlinach pozostały większe kałuże wykorzystywane przez kaczki do poszukiwania pożywienia. Od kilku dni brak większego deszczu, temperatura dzisiaj w południe ponad 20 C, jest słonecznie. Nasze spotkanie ludzi i psów odbywa się po powrocie Geni i Hidekutiego z podróży do miasta z zamkniętymi bramami. Jak można w XXI wieku zamknąć bramy do tak wielkiego miasta- zapytał Wania- urodziłem się w małym miasteczku , nigdy nie było tam miejskich bram ani pomysłów o zamykania dostępu do miasta.

Ziemia pod tym miastem wypędzonych Lwów kryje ciała ludzi nie tylko wolnych i sprawiedliwych ale też ich prześladowców i oprawców –wyjaśnienie Geni – ci co przybyli i teraz zajmują miasto postanowili czy za nich postanowiono zamknąć bramy przed Lwami. Bramy ustawiono około 60 km przed miastem, obsadzono je klucznikami- strażnikami ubranymi i wyszkolonymi na modłę azjatycko-barbarzyńską obserwującymi i przytrzymującymi podróżnych wiele godzin, grzebiącymi w ich osobistych bagażach. Wszystko to chyba po to aby ich zniechęcić do powrotu w to miejsce.

Myśmy znów zatrzymali się przy kamienicy na Łyczakowskiej 55 – przerwał Hidekuti- miejscu ważnym dla każdego rodaka. Tutaj mieszkał przed wojną Kaziu mój Kolega ale też urodził się jeden z ważnych Lwów, książę polskich poetów Zbigniew Herbert. Tablica informująca o tym nad bramą w języku polskim i ukraińskim jeszcze jest, kamienicy nie odnowiono. Podążyliśmy dalej Łyczakowską do kościoła św. Antoniego z marmurowa tablicą wmurowaną w dniu 17 marca 2003 roku. Tablicę odsłoniła siostra Poety Halina Herbert-Żebrowska. W liście skierowanym do uczestników uroczystości wdowa, Katarzyna Herbert, dziękując proboszczowi św. Antoniego napisała: „Zbigniew Herbert miał wielkie nabożeństwo do osoby św. Antoniego i mogę otwarcie powiedzieć, że w trudnych momentach swojego życia zwracał się do niego o pomoc. I święty nie zawodził. Kieruję słowa najgłębszej wdzięczności i podziękowania do Waszej Eminencji do Wielebnego Księdza Proboszcza za udzielenie zgody na umieszczenie tablicy komemoratywnej w Świątyni, która przez pokolenia była kościołem parafialnym mojej rodziny„. Na tablicy autorstwa warszawskiego artysty Marka Moderaua umieszczono fragment wiersza „Moje Miasto”:Uroczystość ta odbyła się w ramach Dni Zbigniewa Herberta w rodzinnym mieście poety.

W TEJ ŚWIĄTYNI 26 XII 1924 ZOSTAŁ OCHRZONY ZBIGNIEW HERBERT 1924-1998 POETA POLSKI

 …ocean lotnej pamięci

 podmywa kruszy obrazy

w końcu zostanie kamień

na którym mnie urodzono

co noc

 stoję boso

 przed zatrzasniętą bramą

 mego miasta

 2002                                                               Marek  Moderau

Prowincja Franciszkanów opiekuje się kościołem św Antoniego przy Łyczakowskiej gdzie gromadzą się wierni katolicy, grekokatolicy i prawosławni. Każdy znajduje tutaj pokój i ukojenie. We Lwowie franciszkanie są duszpasterzami czterech wspólnot: polskiej, rosyjskiej, ukraińskiej i litewskiej. W tych czterech językach odprawiają msze, katechizują i przygotowują do przyjęcia sakramentów.

Spotkałem taki też opis: Niektórzy mówią się, że Ukraina jest państwem bezprawia. Kiedyś byłem w biurze podatkowym i urzędniczka poinformowała mnie, że jeśli chcę załatwić sprawę, to muszę kupić 50 kopert, abym w ogóle został przyjęty. Innym razem przyszła urzędniczka, aby dokonać technicznego odbioru instalacji gazowej w budynku katechetycznym. Stwierdziła, że ona też się buduje, więc jeśli my zakonnicy mamy pieniądze na gaz, to tym bardziej musimy mieć, żeby dać na jej budowę… W niektórych sytuacjach moja cierpliwość jest wystawiona jest na wielkie próby. Najgorsze jest to, że ludzie już się przyzwyczajają do tych złych zachowań, a młodsi patrzą na to i później robią to samo. Najliczniejszą grupą wiernych są u nas grekokatolicy, później prawosławni i katolicy. Na zachodniej Ukrainy najwięcej jest grekokatolików, im dalej na wschód, tym więcej jest prawosławnych. Kościół katolicki na terenie Ukrainy ma sześć diecezji, a liczba wiernych ciągle wzrasta. Ciekawe zjawisko obserwujemy w stolicy, w Kijowie – tutaj jest aż osiem parafii katolickich, a tylko dwie greckokatolickie. Ludzie są spadkobiercami systemu komunistycznego w sposobie życia i myślenia. Mimo wieloletniej indoktrynacji ateistycznej, poszukują Boga, ale potrzeba jeszcze wiele pracy, aby wierni pogłębiali życie duchowe, mieli większą świadomość i dojrzałość religijną. Często katolicy są neofitami, których wiara jest nieugruntowana, chociaż przeżywana z wielkim entuzjazmem.

Z ostatnie podróży Genia pokazała wydany przez rodaków folder mówiący o tzw .” Królestwie Galicji i Lodomerii”- oburzony Myśliciel- nie pomagajmy naszym antagonistom często z premedytacją przeinaczającym fakty dla wyjaśnienia : Tereny te uzyskały w 1848 status kraju koronnego Austrii o oficjalnej nazwie Królestwo Galicji i Lodomerii (niem. Königreich Galizien und Lodomerien, ukr. Королівство Галіції і Лодомерії lub w formie zreukrainizowanej Королівство Галичини і Володимирії). Nawiązując do tytułu Rex Galiciæ et Lodomeriæ, dyplomacja austriacka starała się uzasadnić prawo monarchów austriackich – jako spadkobierców korony węgierskiej – do zajętych ziem. W wyniku tego zabiegu propagandowego znaczenie nazwy Galicja rozszerzyło się na ziemie nigdy nie wchodzące w skład Księstwa Halickiego.  Po początkowo silnej germanizacji, w 1861 Galicja uzyskała autonomię z sejmem krajowym  i Wydziałem Krajowym w stołecznym Lwowie. W 1867 roku, w związku z ustanowieniem monarchii dualistycznej  (Królestwo Galicji i Lodomerii pozostało w składzie Cesarstwa Austrii ), autonomię prowincji poszerzono. Rząd austriacki zagwarantował, że namiestnicy będą powoływani spośród miejscowych Polaków. Sejm miał prawo uchwalać ustawy dotyczące gospodarki krajowej, komunikacji, szkolnictwa i zdrowia. Dzięki temu Galicja stała się ośrodkiem polskiego ruchu niepodległościowego.

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy, Spotkania i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Brama

  1. Prawic pisze:

    …i nie ma historii Lwowa bez Polski, i historii Polski bez Lwowa . I ta historia, choćby nie wiem jak ją zakłamywano, ona wróci do Lwowa, gdzie na straży pamięci stoją lwy, bo to przecież miasto lwów. W Polsce każdy ma coś ze Lwowa, stąd jest piękno, honor i duma. I tak naprawdę wszyscy jesteśmy lwowianami. To stąd ponoć wyszło powiedzenie o dumnych Polakach, nieskundlonych, nie płączących po Kozakach, że „nasi odchodzą”, i nie zadających sobie tego wiecznego pytania tchórzy : walczyć czy nie walczyć /Wiesław Budzyński/. Marszałek Józef Piłsudzki w swym przemówieniu w dniu 20 lutego 1920 r. powiedział: „ Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości”
    Szlachcicem jest ten, kto szlachetność ma w swoim sercu i przoduje innym obywatelom siłą ducha, ofiarnością i pracą dla społeczeństwa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s