Wiosna Nasza

10 grudzień 2012

Poprzedni tydzień to temperatury nocą minus 11-14,5 0 C w dzień około -6,5 0 C i do tego umiarkowane opady śniegu. Park Hrabiny dzisiaj przy temperaturze około -8,50 C, na biało wyglądający po nocnych opadach śniegu jest miejscem spotykania w godzinach porannych w pobliżu świeżo usypanych kilku kretowisk. Wygląda to na pracę raczej jednego osobnika skupioną wokół grupy krzewów porastających rozległe zarośla. Nasze psy, które już przez kilka mroźnych dni przyzwyczaiły się do zimna i śniegu obojętnie biegają po parku nie zwracając uwagi naSANYO DIGITAL CAMERA kretowiska. Zadziwiające zjawisko- Genia jest wyraźnie zaskoczona- kret zimuje w korytarzach w glebie na głębokości 50–60 cm (poniżej poziomu zamarzania), ale nie zapada w sen zimowy. Na zimę gromadzi znaczne zapasy, złożone przeważnie z dżdżownic, które zakopuje w pobliżu gniazda. Wiosną zakłada komorę lęgową, do której prowadzi labirynt podziemnych korytarzy. Po 3–4 tygodniach od kopulacji samica rodzi 2–7 młodych, w gnieździe zbudowanym z trawy, liści i mchu na głębokości 30–50 cm. Młode przebywają w nim około 35 dni. Czyżby te kretowiska były zapowiedzią wczesnej wiosny?                                                                                          Poczekajmy do 21 grudnia- Wania sceptycznie- przepowiednia przewiduje koniec tego kalendarza, kret może to intuicyjnie czuć.

Przy temperaturze około -2,5 0 C w czasie drugiej w dniu dzisiejszym  południowej wizyty w parku Hrabiny nasze towarzystwo z jeszcze większym zdziwieniem widzi znaczną ilość wyłaniających się nowych kretowisk w różnych miejscach wokół drzew.

Niespodziewane pojawienie tych wzgórków przywołuje mi tamten grudzień- Bezrobotny konstatuje- w niedzielny mroźny poranek po odwołaniu w telewizji poranku dla dzieci i zapowiedzi stanu wojennego moi dwaj kilkunastoletni synowie z radości zaczęli podskakiwać i chowając się po ciepłą pierzynę wykrzykiwali „ paf, paf… wojna „. Ubrałem się ciepło i piechotą wzdłuż rzeki jak zawsze udałem się przed siedzibę Regionu. Tutaj widziałem jak jacyś mundurowi wynosili z budynku skrzynie i pliki dokumentów, ładowali je na stojące przy bramie milicyjne ”suki”. Wokół pustka, ani jednego człowieka. Przed udaniem się do pracy w następnym dniu a był to poniedziałek, wtedy przy temperaturze około – 15 0 C, patrzę z okna na dziesiątym piętrze mojego mieszkanie widzę na ulicy prowadzącej do największego zakładu  w naszym mięście pojawienie się kilkudziesięciu pojazdów ze zbrojnymi, co jest olbrzymim zaskoczeniem dla idących do pracy. Zbrojni wyszli jak te krety z podziemia, wywołując strach i gniew, odbierając nadzieję głodnym ale już prawie wolnym ludziom.

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s