Kapelusz

SANYO DIGITAL CAMERA21 wrzesień 2013 Sobota Mateusza

Po świętym Mateuszu

Każdy kiep w kapeluszu

29 wrzesień 2013 Niedziela Michała, Michaliny, Gabriela

Temperatura rano wynosiła 6,50 C, pochmurno

Spotkanie w parku Hrabiny w tym  porannym chłodzie wyraźnie mówiącym jaką mamy porę roku oraz otoczenie z opadających liści wpływały na nasze towarzystwo „Psiarzy” w sposób sprzyjający do formowania różnych refleksji o mijającym czasie. Dodatkowo nasz kolega Sarmata Saramaciński właśnie kończył w tym tygodniu okres pracy zawodowej i był gospodarzem bankietu pożegnalnego z współpracownikami a powitalnego w gronie emerytów. Jest po Mateuszu- Wania wskazując na dach remontowanego dworku Hrabiny- a robotnicy już ponad miesiąc temu zdjęli z wieży kapelusz i do dzisiaj nie skończyli zakładać nowego. Jak to się ma do przysłowia ?                                                                                                                                                                                                Mój znajomy z Teksasu – Genia tym razem ubrana w czarną kurtkę w obcisłe dżinsy w tym samym kolorze- dzwonił ze media amerykańskie zafascynowane są 32-letnią matką dwójki chłopców z Dallas, która po urodzenie w 2009 r. pierwszego z nich podjęła pracę zawodową już po dwu tygodniach a w 2011 r. po urodzeniu drugiego chłopca do pracy powróciła po 10 dniach. Jak to się ma do sytuacji naszych matek?

W mojej praktyce zawodowej  pod koniec lat sześćdziesiątych-  Myśliciel wtrącił swoją refleksje byłego ginekologa- zostałem wezwany z dyżurki w szpitalu do rodzącej około trzydziestoletnie kobiety. Mały niemowlak przyszedł na naszą porodówkę szybko i bezproblemowo. Po porodzie Matka tego niemowlaka została przeniesiona na łóżko i nasza  położna pani Ewa  przewiozła ją na tym posłaniu do sąsiedniej sali.                                  Panie doktorze, proszę o natychmiastową pomoc z takim okrzykiem wbiegła do mojego gabinetu pani Ewa. Szybko wybiegłem do sali obok, gdzie zobaczyłem panią Ewę przeszkadzającą naszej pacjentce  powstać z łóżka. Musze szybko wyjść – wykrzykiwała szarpiąca się kobieta- tutaj przyjechałam w południe rowerem, który zostawiłam przed szpitalem, jeszcze mi go ktoś ukradnie a te dziesięć  km do domu nie będę szła z powrotem piechotą.  Takie to były nasze kobiety.

Panowie są co prawda w kaskach ale na wysokości ponad jedenaście metrów porządkowanie przez wycinkę niektórych koron najwyższych drzew w parku Hrabiny – Hidekuti zafrasowany  – może być niezwykle niebezpieczne. Teraz wyraźnie odetchnąłem po złożeniu narzędzi przez tych panów. Wszyscy możemy im życzyć szerokiej drogi, najlepiej na rowerze po ścieżkach rowerowych.

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy, Spotkania i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s