Słoiki

11 listopad 2013 Poniedziałek, Marcina

Marcin Wyciągany jako Szef i Kierowca- Pogodne noce i poranki ostatniego tygodnia a właściwie pierwsze dni listopadowe przywołują spełnienie przypowieści naszej gminy:   Często tak piękne i łagodne zdarzają się chwile w Listopadzie,                                                    iż czas do połowy tego miesiąca Babie lato, lub Marcinkowe                                                     nazywać się zwykło.12nov13

Szef przewodzi grupie badawczo-rozpoznawczej składającej się z Wani Myśliciela i Hidekutiego Bezroboty. Przygotowana na chłodny i deszczowy wieczór świąteczny zbiórka ubranej w ciepłe kurtki całej trójki wycieczkowiczów-ekspertów odbyła się obok minivana w parku Hrabiny kiedy temperatura w południe wynosiła 8,5 0 C, ciśnienie 1024 hPa, wilgotność 77% przy 14 km/h wschodniego wiatru. Dalsza podróż w okolice Zalewu Zegrzyńskiego przebiegała przez pierwszych kilkadziesiąt kilometrów odcinkami nowo otwartej autostrady, z której zjazdy nie były jeszcze w pełni otwarte dlatego dopiero po przejechaniu dodatkowych około dwudziestu kilometrów GPS skierował naszego Kierowcę na pustawe drogi leśne, niebo jest pochmurne ale pogoda z początku jest bezdeszczowa. Po przejechaniu ponad stu kilometrów robi się ciemno i pada coraz większymi kroplami deszcz.

Marcin Wyciągany dzieli się informacjami z CB  radia- w okolicach Kraśnika i Puław na naszej trasie, drogi coraz częściej zakorkowane  samochodami wracającymi z długiego weekendu, ludzie jadą ze „słoikami” do swoich siedzib w stolicy. Uproszczone informacje mówię: Słoiki zdążają do Warszawy. Misiaczki na rondzie. Przed rondami w Kołbieli- Marcin kontynuuje- czterokilometrowy korek. Stoimy w tym korku około godziny. Nad jezioro przyjeżdżamy o godzinie dwudziestej, zakwaterowanie w hotelu, obfita kolacja i śpimy.            Wczesnym chłodnym rankiem  mniej więcej o szóstej, śniadanie i wymarsz do roboty przy rurociągu gazowym znajdującym się na statku zacumowanym na przystani od kilku miesięcy. Pomiary, badania i analizy dokumentacji trwały do czternastej.                                                                                                                                               Z dokumentacji konstrukcyjno-eksploatacyjnej i tabliczki fabrycznej – Wania Myśliciel stwierdza- wynika ze urządzenie mogło być eksploatowane ponad czterdzieści lat. Pomiary i badania- Hidekuti dodaje- potwierdzają powstanie widocznych odkształceń liniowych, nie bardzo widzę możliwość naprawy, raczej wymiana na nowe elementy podobnej konstrukcji.

Dzień jest piękny, słoneczny aż żal odjeżdżać z tego ulubionego przez wodniaków miejsca. Po śmierci może tak wyglądać życie – Wyciągany w samochodzie- Czy w miejscu jak tutaj?  Pożyjemy- odpowiada Myśliciel- zobaczymy

Reklamy

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Słoiki

  1. kopiący pisze:

    Tam było:W bieżącym roku na Cmentarzu Łyczakowskim zapłonęło ok. 40.000 zniczy, które zostały zakupione ze środków Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz KG RP we Lwowie.
    Jeszcze przed wschodem słońca rozpoczęło się zaopatrywanie w znicze dwudziestu punktów ich bezpłatnej dystrybucji rozmieszczonych na terenie łyczakowskiej nekropolii. Kilkunastu wolontariuszy, głównie z Pogoni Lwów oraz Klubu Stypendystów Fundacji Semper Polonia, ładowało znicze do samochodów transportowych, które następnie przewoziły je z Konsulatu do wyznaczonych punktów dystrybucji. Tam do akcji włączali się kolejni wolontariusze, którzy reprezentowali wszystkie polskie środowiska, szkoły, organizacje i zespoły działające we Lwowie. Każdy punkt oznaczony był specjalnym znakiem informacyjnym oraz informacją, że znicze dystrybuowane są bezpłatnie. Pierwsze znicze zapłonęły na Cmentarzu tuż po godzinie 9.00.
    Jednym z najważniejszych elementów programu „Światełka” jest złożenie wieńców oraz zapalenie zniczy na kilkudziesięciu wybranych grobach najbardziej zasłużonych Polaków. Znaleźli się wśród nich, jak co roku, Maria Konopnicka, Artur Grottger, Konstanty Ordon, Władysław Bełza, Gabriela Zapolska, Juliusz Makarewicz, Seweryn Goszczyński, Stefan Banach, Mieczysław Gębarowicz, Karol Szajnocha, Franciszek Smolka, Wojciech Kętrzyński, Emmanuel Machek, Franciszek Stefczyk, Ludwik Rydygier, Zygmunt Gorgolewski i wielu innych. Wieńce złożono również na kwaterach powstańców styczniowych i listopadowych. Przez cały dzień, aż do zmierzchu trwało rozpalanie zniczy na terenie nekropolii. Wolontariuszom lwowskim towarzyszyła młodzież z Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły w Płocku, która przybyła specjalnie na to wydarzenie do Lwowa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s