memoriał

16 sierpnia 2015 rok Niedziela Joachima Stefana 15,15

33,5 C , 1011 hPa, wiatr południowo- wschodni 15 km/ h

Spotkanie ludzi i ich psów w parku Hrabiny przebiega przy lekkim wietrzyku, który łagodzi upał trwający już drugi tydzień.

Wróciłaś ze wschodu- Wania dopytuje- jak wygląda tam pogoda.

Ostatnio zagościłam w Tłumaczu- Genia – brzegi Dniestru i Zbrucza piaskowo-brązowe, koryta rzek prawie wyschnięte, wielodniowe upały przekraczał wartości 40 C. Moi znajomi tam mieszkający z podziwem i tęsknotą pokazali mi przedwojenny memoriał. Przywiozłam kopię, czytajcie:blask

MEMORIAŁ

wystosowany do Pana Prezesa Rady Ministrów w sprawie zarządzeń ochronnych przeciw powodziom. Polskie Towarzystwo Politechniczne we Lwowie, wraz z Polskiem Towarzystwem Leśnem we Lwowie i z Izbą Inżynierską we Lwowie, pozwalają sobie w związku ze swoim poprzednim memoriałem z dnia 30 listopada 1934 r. L. 641/34, w przedmiocie utworzenia przy Prezydium Rady Ministrów „Centralnego Organu Technicznego” dla ustalenia i wdrożenia akcji ochronnej przeciwpowodziowej w Polsce południowej, przedłożyć następujący dalszy

MEMORIAŁ

w sprawie zarządzeń ochronnych przeciw powodziom. Jak to wykazaliśmy w poprzednim memoriale, powstała katastrofalna powódź w lipcu 1934 r., w Małopolsce zachodniej, z powodu nadzwyczajnie wielkich opadów atmosferycznych na wielkich obszarach kraju, a wskutek tego wezbrały potoki i rzeki karpackie na obszarach „Województwa Krakowskiego i częściowo Województwa Lwowskiego i Bieleckiego do niebywałej dotąd wysokości. „W następstwie tego wody wystąpiły z brzegów, poprzerywały w wielu miejscach wały w przestrzeniach rzek obwałowanych, nasypy kolei i dróg, zerwały wiele mostów i komunikacji, zabrały i uniosły z sobą wiele domostw i w ogóle wyrządziły szkody olbrzymiej wysokości. „W niniejszym memoriale pozwalają sobie obydwa Towarzystwa naukowe wraz z Izbą Inżynierską rozpatrzeć przyczyny tej niebywałej katastrofy i w związku z tem przedłożyć do łaskawej rozwagi wnioski, które zmierzają do złagodzenia w przyszłości tak katastrofalnych skutków powodzi i do możliwego zmniejszenia rozmiaru przyszłych powodzi. Jak już zaznaczyliśmy w memoriale z dnia 30 listopada 1934 r., ostatnia olbrzymia powódź powstała z powodu niebywale dużych opadów atmosferycznych, na które oczywiście rady niema. Wychodząc z tego założenia, trzeba się jednak zastanowić, dlaczego tak znaczne objętości wód opadowych dostały się do rzek, powodując tak straszliwą katastrofę i dlaczego przynajmniej część tych wód opadowych nie została zatrzymana w górnych dorzeczach, a zwłaszcza w lasach karpackich. Nie od rzeczy będzie przytoczyć tu wyniki doświadczeń o korzyściach lasów dla gospodarstwa wodnego kraju. I tak w szwajcarskiem czasopiśmie „Mitteilungen der Schweizerischen Anstalt fur das forstliche Versuchswesen”, ukazały się niedawno interesujące wyniki badań dyrektora tego zakładu, Hansa Burgera, nad wpływem zalesień na ruch wód i powodzie. Badania przeprowadzał on bez przerwy w latach 1915 do 1927, w stacjach pomiarowych wodnych w Sperbel i Eappengraben, przy czym uwzględnił także 20-letnie doświadczenia swego poprzednika, dyr. Arnolda Englera. Prace te miały przekonać władze i społeczeństwo o nieodpartych korzyściach zalesienia dzikich potoków i nadbrzeży rzecznych.

Lasy — według tych badań — mają doniosły, bezpośredni i pośredni wpływ na zmniejszenie w czasie powodzi poziomu wód, oraz ich erozji i gwałtowności. Bezpośrednio zmniejszają lasy skutki opadów atmosferycznych, dzięki liściom, gałęziom, korze i igliwiu, które tamują nawalne przedostanie się wody na ziemię i częściowo wchłaniają wilgoć.Następnie stwarza las przeszkody w gwałtowności odpływu wód, przez co bieg wody staje się łagodniejszy i więcej wody wsiąka w grunt, odciążając koryto strumyka czy rzeki, z nad-miernych i nagłych przypływów wody. W ten sposób rozmiary powodzi zmniejszają się nie tylko absolutnie, lecz także relatywnie, gdyż dzięki zalesieniu odpływ wody odbywać się musi przez dłuższy czas, ma przebieg łagodniejszy, mniej niszczycielski i umożliwia mobilizację ratunkową. Ale także pośrednio oddziaływa zalesienie na zmniejszenie rozmiarów powodzi. Pulchny i przepuszczalny grunt zalesiony wchłania duże ilości wody opadowej, w przeciwieństwie do trudniej przepuszczalnych gruntów łąkowych i uprawnych, po których woda spływa szybko i rwąco, zależnie od nachylenia terenu. Takie wsiąkanie wody, a raczej wsysanie jej przez grunt leśny, ma tern większe znaczenie, im teren jest bardziej spadzisty. Ponadto drzewa i las konsumują dla swego życia i produkcji materjału drzewnego ogromne ilości wody. Doświadczenia w Szwajcarii wykazały, że na terenach dobrze zalesionych niebezpieczeństwo większych odpływów wód podczas burz, nawałnic i tajania śniegu było o 30—50 procent mniejsze, niż na terenach całkiem niezalesionych, lub tylko słabo zalesionych. Ale nie można oczywiście wymagać, aby samo zalesienie usuwało już niebezpieczeństwo szkód wodnych. Na to bowiem składają się także inne okoliczności. Jeśli n. p. rzeka płynie przeważnie przez teren niezalesiony, a tylko na małym odcinku przez las, i to dopiero u swego ujścia, wówczas las nie spełni wyczerpująco swego zadania. Potoki górskie, dopływające do rzek, powinny być przede wszystkim w swym górnym biegu zregulowane (zabudowane), a ich stoki zalesione, gdyż w ten sposób przedłuży się czas dopływu wód i złagodzi prądy ich dopływu. W tej sprawie muszą współdziałać ze sobą inżynierowie, leśnicy i fachowi rolnicy. Las ma również ważny i korzystny wpływ na stan zapasu i czystość wód źródlanych. Jeszcze ciekawsze są wyniki doświadczeń, jakie ostatnio wykonano w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, które podaje wybitny znawca tych spraw, p. profesor Dr. M. Matakiewicz, („Czasopismo Techniczne” Nr. 22 z r. 1934, str. 347). Odpowiednie tereny wybrano w stanie Colorado i w południowej Kalifornii, po dwa w każdym z tych krajów. Obserwacje opadów i odpływu rozpoczęto w stanie Colorado w r. 1910 i prowadzono do r. 1926, zaś w stanie Kalifornii od r. 1917 do 1930. Wyniki tych obserwacji przedstawili w r. 1932 inżynierowie Hoyt i Troxel, a są one następujące:

  1. Usunięcie lasu zwiększa roczną sumę odpływu wód, przy czym połowa tego zwiększenia przypada na okres małych odpływów. Wynika to z tego powodu, że po usunięciu lasu zmniejsza się na ogołoconym obszarze parowanie. W miarę, jak las odrastał, malała roczna suma odpływu.
  2. Usunięcie lasu zwiększa maksymalny odpływ dzienny, a zatem zwiększa objętość przepływu wielkiej wody, oraz wezbrania. Dla dorzecza górskiego w stanie Colorado zwiększenie to wynosiło 46°/0; zalesienie ponowne przywracało warunki pierwotne.
  3. Usunięcie lasu w stanie Colorado wywołało sześciokrotne zwiększenie erozji,mierzone według ciężarów nowo powstałych złoży materiału ruchomego (rumowiska).

Z doświadczeń szwajcarskich i amerykańskich wynika zatem niewątpliwie, że lasy zmniejszają wezbranie i łagodzą odpływ wielkich wód, zatrzymują bowiem dużą część wód opadowych, które powoli spływają do rzek. A więc powodzie przybierają na gwałtowności i zasięgu, w miarę ubytku lasów i upadku gospodarstwa leśnego. Pragnąc z powyższych wyników doświadczeń naukowych wysnuć wnioski w stosunku do naszego kraju, należy wziąć pod uwagę, że jak wynika ze statystyki, obszar leśny Polski w czasie od odzyskania niepodległości do dziś zmniejszył się, w tak stosunkowo krótkim czasie, z 9 do około 7 milionów hektarów, czyli równo o 2 miliony hektarów. Według urzędowej statystyki, zostaje w Polsce corocznie wylesionych a więc użytych na inne cele przeciętnie 60.000 ha. O tak olbrzymią powierzchnię zmniejsza się zatem obszar lasów za wiedzą i zgodą Władz. Do tego należy dodać powierzchnie wycinane nielegalnie. Pan Minister Eoln. i E. E. stwierdził niedawno, iż obecna powierzchnia lasów w Polsce wynosi 6,700.000 ha. Stwarza to groźny obraz rzeczywistości a jeżeli bardzo stanowcza akcja ze strony Rządu nie wywołała zasadniczej poprawy, to bez przesady można twierdzić, że Państwo stanie rychło w obliczu nie tylko katastrofy ekonomicznej, ale i coraz straszniejszych i częstszych klęsk powodziowych. Ten ubytek lasów dotyczy przede wszystkim Karpat. Oprócz zatem pierwszej przyczyny wielkiej katastrofy powodziowej w lipcu 1934 r. t. j., niebywale wysokich opadów, stwierdzamy jako drugą ważną przyczynę wielkiego wezbrania wód i gwałtownego jego przebiegu znaczny ubytek lasów w górnych dorzeczach rzek karpackich. Z tego powodu uważają podpisane Towarzystwa za konieczne:

  1. Utrzymanie lasów, jeszcze obecnie pozostałych a mających szczególne hydrologiczne znaczenie w nienaruszalnych rozmiarach, oraz wprowadzenie w nich celowego, odpowiedniego ładu gospodarczego, który dawałby rękojmię, że lasy te będą spełniać w odpowiednim stopniu swoje retencyjne działanie.
  2. Zabezpieczenie i ustalenie obnażonych z lasów i zdziczałych górskich zboczy, debr i potoków górskich, przez ich zabudowanie, oraz skrupulatne konserwowanie już istniejących zabudowań.
  3. Zalesienie zboczy górskich i wszystkich terenów o szczególniejszym hydrologicznym znaczeniu, celem stworzenia w przyszłości możliwie dużych masywów leśnych.

Do osiągnięcia tego celu podpisane Towarzystwa uważają za wskazane:

  1. a) Reformę przepisów, dotyczących gospodarstwa leśnego i nowelizację ustawy lasowej dla wszystkich tych części kraju, które mają szczególne hydrologiczne znaczenie a przede wszystkim położonych na zboczach karpackich i podkarpackich. Lasy powinny być utrzymywane w obecnych rozmiarach a w tym celu nie powinna być dozwolona zmiana uprawy leśnej na inną, mianowicie ze względu korzystniejszego wyzyskania gruntu, regulowania ustroju rolnego, scalenia gruntów, likwidacji służebności, parcelacji, osadnictwa i t. p. Mogłyby być wylesione tylko takie przestrzenie, których zamiana okazałaby się niezbędną do tworzenia na w innym miejscu masywów leśnych, hydrologicznie korzystniejszych, albo też ze względów strategicznych. Lasy, położone w strefie uznanej za hydrologicznie szczególnie ważną, powinny być użytkowane i odnawiane przy pomocy rębni ciągłej, obiegowo przerębowej, albo dzielnicowe-przerębowej i to w kolei conajmniej stuletniej.

Podpisane Towarzystwa uważają, że to zadanie musi być przeprowadzone tylko przy pomocy gatunków drzew, przystosowanych najlepiej do danych warunków siedliskowych. Takie przepisy powinny dotyczyć całych, hydrologicznie ważnych zlewni, względnie powiatów lub ich części, w których powyższe obowiązki ciążyłyby na wszystkich, tam położonych lasach, bez względu na obszar, prawo własności, zobowiązania wobec osób trzecich i bez żadnego wyjątku. Uznając ze względu na dobro publiczne, konieczność takich rozporządzeń, uważają jednak podpisane Towarzystwa za wskazane, zbonifikowania tego ograniczenia prawa własności przez odpowiednie ulgi podatkowe a w specjalnych wypadkach przez pomoc Rządu na rzecz rzeczywiście poszkodowanych właścicieli.                                          b) Polskie Towarzystwo Politechniczne, Polskie Towarzystwo Leśne i Izba Inżynierska są zdania, że Państwo powinno co rychlej przystąpić do szerokiej akcji unieszkodliwienia górskich potoków i konserwacji już istniejących zabudowań tych potoków.

c) Ponieważ w strefach hydrologicznie ważnych daje rękojmię wzmożenia retencji dopiero odpowiednie rozszerzenie obecnych obszarów leśnych, uważają wymienione Towarzystwa za rzecz konieczną, zalesienie wszystkich tych obnażonych zboczy górskich, jako też gospodarczo mało produktywnych przestrzeni, które mogłyby posłużyć do scalenia lasów i odtworzenia masywów leśnych. Do przeprowadzenia tej bardzo ważnej akcji winien być powołany do życia odpowiedni organ rządowy, który opracowałby w szczegółach projekt zalesień i regulacji prawa własności, z równoczesnym uwzględnieniem momentów natury strategicznej.

Jest tego pisma- Hidekuti spocony- tak dużo, ze dalszą część będziemy analizować po stosownym przygotowaniu merytorycznym. Temat będzie pewno aktualny zawsze.

 

 

Informacje o kronikarz100i

Zostałem "wkręcony" w pisanie publikacji, której nadałem tutuł "PODKARPACIE Dozorowania technicznego Sto lat". W tym miejscu odnotuję przygody trwające od 2008r. a związane z wyszukiwaniem zródeł jak się okazało istniejących w czasie przynajmnie trzech wieków na przełomie tysiącleci.Mam jako czytelnik sposób na rozpoczynanie czytania książek w takie kolejności:1. zapoznając się z tytułem, 2.przeglądając skrupulatnie bibliografię, 3.przeglądając spis treści, 4.czytając wybrane fragment 5.czasem czytam "strona po stronie". Powyższy sposób stanowi klucz przy tworzeniu tego blogu. Minęło kilka lat, liczba 100 znów aktualna...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gawędy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s